Nietypowe zlecenia? Tak, zaczynają zdarzać się coraz częściej :)
Tak właśnie było z tym tortem, który wykonywałam po raz pierwszy, a dodatkowo - miałam na niego dosłownie dwa dni. Ale się udało, kawałek zarwanej nocy, pół zużytego nożyka i fantastyczny efekt :)
Tort, jak widać, był piętrowy, składał się z 16 kawałków-pudełeczek, do których można było włożyć słodkości - na przykład cukierki. Tak właśnie zrobiła mama chłopca, dla którego zamówiła tort. Każdy uczestnik urodzin otrzymał swój własny kawałek tortu :). Podobno wszystkim bardzo się podobał :)
Tort zajął mi bardzo dużo czasu, szczególnie wycinanie samych kawałków, dlatego postanowiłam, że kolejny zrobię dopiero, kiedy zakupię ploter - myślę, że stanie się to w przeciągu najbliższych dwóch miesięcy :) jeszcze rozważam kwestię firmy i modelu, ale decyzja o zakupie jest podjęta :)
Tak czułam też, że kiedyś moje umiejętności z bloga kulinarnego się przydadzą :)
Smacznego!
Pozdrawiam,












